wernisaż Konrada Chęcińskiego

Jakiś czas temu….🙂 mogliśmy licznie się spotkać w Black Cat Studio i popijać winko z autorem obrazów rysowanych tuszem. Konrad rysuje od lat, jego teczka jest bardzo gruba. Wybór kilkunastu prac był trudny, ale jakże trafny! Choć za oknem sroga zima, to w środku panowała gorąca atmosfera. Lubimy takie okazje🙂 Więcej zdjęć z wydarzenia na faceboooku.

This slideshow requires JavaScript.

Published in: on 12/04/2011 at 13:33  Dodaj komentarz  

Czarny Kot w Dąbrowie Zielonej

mua+foto: Paulina Dziubińska

hair: Konrad Chęcińki

Zaraz po targach dalej w drogę! Tym razem Gustaw zawiózł nas na ferie zimowe do gimnazjum, gdzie czekał na nas cały zastęp ślicznych dziewcząt. Nawet kilku chłopców było zainteresowanych przygotowaniem do sesji fotograficznej. Mój zestaw do makijażu mógł w końcu się sprawdzić. Karol też nacieszył swoje oko chwytając te młode piękności na ich pierwszej sesji fotograficznej. To było świetne doświadczenie być częścią programu ferii, które przygotowała szkoła dla tych dzieciaków. Za moich czasów tego nie było😛 no, ewentualnie ping pong😉

więcej zdjęć na pomruki.wordpress.com oraz na prywatnej galerii.

Targi Ślubne 2011

Zawitaliśmy na Częstochowskich Targach Ślubnych liczną grupą, w końcu w kupie raźniej. Poza małym miejscem pracy, było jak na co dzień – czesanie, malowanie, fotografowanie oraz… http://gobarbra.com/hit/new-9099201af0cda5dbec1eb30bfa5fcfbb🙂

Wierzymy, że dzięki śpiewaniu razem z Duck Sauce swojej kociej wersji Barbry Streisand zarażaliśmy innych uśmiechem i ładowaliśmy energią, która po południu była już bardzo potrzeba. Rozdaliśmy mnóstwo ulotek, najwięcej nasze roztańczone młode panny. Dzięki jeszcze raz. Teraz zbieramy efekty, do zobaczenia w Black Cat Studio!

Trochę koloru dla Czarnego Kota.

Jak tylko wejdziesz, skręć w lewo, a przed sobą…  zobaczysz cudowną biżuterię! Która z nas nie wielbi handmade? Zawisły u nas dwie panny: Konarowska oraz Joanna Kowal-Jagodzińska. Ręcznie robiona biżuteria do kupienia, na zamówienie, na prezent, dla kobiet, dla mężczyzn, którzy uszczęśliwiają kobiety. Mrucząco polecamy!

Wernisaż Pauliny Dziubińskiej.

Można powiedzieć, że przez zawieszone w salonie ramy, ściany trzymają pion! Pierwszy wernisaż należał do Pauliny Dziubińskiej, kolejna odsłona magazynu MERVEILLE. Dosłownie ODSŁONA – goście otrzymali ramy ze zdjęciami, które powiesili, gdzie się dało. I – jak poprzednio – wszyscy przebrani❤

Nawet Buka przyszła.

Wielkie otwarcie Czarnego Kota!

Kiedy poczuliśmy, że wszystko jest już gotowe na otwarcie, pozostało tylko opracowanie szczegółów. Marzyliśmy o przebieranej imprezie i dzięki gościom, którzy przyszli tego dnia się to udało. Na ścianach zawisło malarstwo Piotra Sadowskiego, które swoim metafizycznym nastrojem, doskonale wkomponowały się w nastrój salonu.  Pierwsze wino otwierał z nami nie kto inny jak… Sweeney Todd.

Czarny Kot ogłasza remont!

Po długich poszukiwaniach, przecinaniu miasta wzdłuż i wszerz, kontrwywiadach, szpiegowaniu, podsłuchiwaniu…. razem z Konradem Chęcińskim i Ewelina Karoń znaleźliśmy odpowiednie lokum, w którym mógł zamieszkać Czarny Kot. Miejsce wymagało kilku zmian: 1. gruntownego remontu, czyli: pozbycia się nietrafionych kolorów, cekinowego drzewa oraz groszkowych obić foteli. Następnie pomalowaliśmy ściany kolorami nadającymi charakteru. Przestrzeń zagraciliśmy drewnianymi meblami, pochodzącymi z targów staroci, z naszych domów, domów przyjaciół i kto wie, jakich jeszcze innych? Ogromnie cieszy nas to, ze goście, którzy odwiedzają Czarnego Kota zostawiają rzeczy, które staja się uzupełnieniem wnętrza salonu. Zauważyliśmy, że wykreowany przez nas klimat rządzi się własnymi prawami, tak jak kot🙂

odliczanie :3

3, 2, 1 … zajrzyj wieczorem!

Published in: on 27/12/2010 at 01:02  Dodaj komentarz